Biforek przedsylwestrowy
Wiem, że czekałyście. To będzie nasza ostatnia kawka w roku. i jednocześnie nasze urodziny. Kurde… 5 lat razem. Leci nie?
W tym roku to już druga kawka ze zwierzętami. tym razem będziemy się przytulać do osiołków.
Tak. Do osiołków. Bo Justyna mówi, że mają magiczne moce Przyjdźcie w dresach albo piżamie.
Nie malujemy się, bo wjadą maseczki od Chwaściarni. Będzie tort, kawa, jedzonko, prosecco no alko. Chyba że macie kierowczynię.
Nazywamy to biforkiem – bo to taka nasza wspólna nazwa na pożegnanie roku, i świętowanie tego, że wciąż jesteśmy. Razem.
Będzie nam bardzo miło, jeśli przyjdziesz.