Kamila
Wróblewska-Cetler i Ewelina Grybuś
O Kamili i Ewelinie
Ewelina wraz z Kamilą prowadzą niepubliczną szkołę podstawową „Master’s Academy” w Lwówku Śląskim, a od września również w Bolesławcu. Zainspirowane trudnymi doświadczeniami z własnej edukacji, stworzyły miejsce, gdzie dzieci uczą się poprzez zabawę i rozwijają swoje myślenie. Siłę czerpią ze współpracy w tandemie, ze współpracownikami i uczniami. Razem tworzą środowisko, które sprzyja kreatywności i samorozwojowi. Ich Boskość to umiejętność słuchania intuicji, rozwój i odwaga w realizowaniu marzeń.
Czym się zajmujesz?
Ewelina: prowadzę wraz z Kamilą Wróblewską – Cetler niepubliczną szkołę podstawową”Master’s Academy” w Lwówku Śląskim. Od września będzie działać również druga nasza szkoła w Bolesławcu – chętnie dzielimy się historią naszego biznesu wspólnie 🙂
Kamila: współprowadzę Szkołę Podstawową „Master’s Academy” w Lwówku Śląskim i Bolesławcu, jestem współautorką projektu Edu-Masters wspierającego dzieci i rodziców w edukacji domowej oraz trenerką Myślenia Krytycznego
Skąd się wziął pomysł na Twój biznes/Twoje działania? Jaki był krok milowy?
Ewelina: Edukacja zawsze była bliska mojemu sercu, które cierpiało – gdy sama byłam uczennicą. Trudno było zgodzić się na to – jak przedmiotowo traktowało się mnie i moich rówieśników. Ogromna empatia, wrażliwość i chęć poszukiwania rozwiązań sprawiła, że zajęłam się poszukiwaniem informacji o tym, jak działa mózg, jak najlepiej się uczyć, co sprzyja uczeniu się, jakie warunki zapewniają rozwój.
Neurodydaktyka i jej odkrycia mówiły, że wszystko, co proponuje znana nam systemowa szkoła, jest zaprzeczeniem tego – jak uczy się nasz mózg. Praca z dziećmi po studiach pozwala mi spróbować – czy to naprawdę działa. Oczywiście działało. Zbudowanie dobrej atmosfery, zastosowanie elementów zabawy – to sprawiło, że dzieci po prostu chciały się uczyć, co więcej nie miały poczucia – że się uczą. Dla mnie krokiem milowym – do otworzenia własnej szkoły – była likwidacja tej – w której znalazło się szerokie grono osób chcących zmieniać świat edukacyjny – tak jak ja.
Wiedziałam wtedy na pewno, że to – co robię ma ogromny SENS i daje szansę na lepszy świat. Świat pełen ludzi kreatywnych, otwartych, lubiących wyzwania i swoje życie. Bo szkoła to nie tylko tzw. „zdobywanie wiedzy” lecz wszechstronny rozwój całego człowieka i jego samoświadomości.
Kamila: Z potrzeby zmiany w edukacji, którą uważam za fundament życia człowieka, równie ważny jak to, co wynosimy z domu. Od lat mówi się głośno potrzebie zmiany systemu edukacji, ale realnych zmian wciąż mało… . Miałam przekonanie, że DA SIĘ to zrobić inaczej, nawet w obowiązującym systemie. I teraz, po 10 latach prowadzenia szkoły wiem, że to możliwe! Moment przełomowy to podjęcie decyzji, że tak wchodzę w to i robię – po prostu, wbrew wszelkim przeciwnościom losu… . I tak trzymam się tej decyzji do dziś i robię to co kocham, co sprawia mi tyle radości – a największą nagrodą jest patrzeć jak wszyscy rozwijają się w miejscu, które stworzyłyśmy.
Kto i co Cię inspiruje, nakręca do działania? Skąd czerpiesz siłę?
Ewelina: Obecnie ogromną siłę daje mi moja wspólniczka i wielki przyjaciel – Kamila, nasz zespół – który wspólnie stworzyłyśmy w naszej organizacji i przede wszystkim dzieci- nasi uczniowie. Dzięki warunkom, jakie tworzymy im na co dzień w naszej szkole – możemy widzieć, jak rozwija się ich myślenie, jak pięknie rozkwitają, jak coraz lepiej rozumieją samych siebie i swoje emocje, jak zmienia się ich postawa – i szukają rozwiązań – a nie wymówek. Jak wspaniale ze sobą współpracują i rozumieją, że razem możemy więcej a rywalizacja, walka o oceny w ogóle przestaje istnieć. To są niesamowite efekty działań.
Moje prywatne dzieci mają to ogromne szczęście być częścią tego projektu i to też sprawia, że chce mi się więcej i lepiej. Wciąż się rozwijamy – również my dorośli, każda osoba z naszego zespołu …
Siłę oczywiście dają mi również inne osoby zajmujące się edukacją i myślące o niej podobnie jak ja. Osobą, która wiele wniosła w mój rozwój niewątpliwie jest Maciej Winiarek, z którym współpracujemy od kilku lat. Założony przez niego Instytut Krytycznego Myślenia mocno wspiera nasz rozwój i rozwój całej szkoły. Dzięki temu wsparciu wdrażamy w naszej szkole narzędzia opracowane wiele lat temu na Harvardzie. To są narzędzia myślowe, których zastosowanie w szkole daje niezwykłe efekty, dzięki łatwiej nam uczyć nasze dzieci myślenia. Bo na tym się skupiamy – na uczeniu myślenia – a nie odtwarzaniu opisanych już wcześniej treści. One są tylko kontekstem w naszej pracy.
Kamila: Dzieci – to one są największą inspiracją. Kiedy obserwuję, jak one działają, jak są zaangażowane, jak bardzo mądre i szczere. To mnie nakręca do działania! Do budowania organizacji, w której my wszyscy – dzieci i dorośli – każdego dnia wzrastamy, odkrywając w sobie MOC kompetencji co jest moim najważniejszym celem.
Jak sobie radzisz z kryzysami lub gdy przestaje się chcieć?
Ewelina: Myślę, że poczucie odpowiedzialności za naszą organizację i ludzi sprawia, że łatwiej przejść każdy kryzys. Ale w najtrudniejszych momentach wspieramy się z Kamilą. Myślę, że to, że prowadzimy tę szkołę razem, że obie czujemy całym sercem sens tego – co robimy- to ogromny zasób. Zawsze – gdy jedna z nas ma gorszy czas, druga mobilizuje się bardziej. Nasza współpraca opiera się na ogromnym zaufaniu, to sprawia, że łatwiej nam radzić sobie z kryzysami, nasz ciągły rozwój sprawia, że jesteśmy silniejsze, ale mamy też narzędzia, dzięki którym łatwiej rozwiązywać problemy.
Kamila: Zawsze w momencie kryzysu robię STOP & THINK i analizuję tę kryzysową sytuację, ale nie pod kątem „dlaczego znowu mi się to przydarzyło?”, lecz bardziej szukam odpowiedzi na pytanie: „Co dobrego może z tego wyniknąć?” i projektuję nową strategię działania w tej sytuacji, która się wydarzyła.
Dlaczego jesteś Boska?
Ewelina: Lubię siebie za swój optymizm, za to, że jednak zazwyczaj widzę szklankę do połowy pełną. Lubię siebie za ogromny rozwój i zmianę – jaka dokonała się we mnie, lubię siebie za to, co w środku podpowiada mi od dziecka – „idź dalej, nie zatrzymuj się”.
Lubię siebie za to, że z osoby z kompletnie żadnym poczuciem własnej wartości – stałam się kobietą świadomą swoich zalet, zasobów …tego, co mnie wzmacnia, ale również i tego, co mnie osłabia. Jestem Boska – bo słyszę swoja intuicję i nie tylko słyszę – lecz słucham jej – choć wciąż się tego uczę, znamy się stosunkowo od niedawna… ale to jest moje największe odkrycie, największa siła i MOJA BOSKOŚĆ.
Kamila: Bo robię boooskie rzeczy, tworzę boooskie miejsca, w których ludzie się rozwijają, w których chcą przebywać, w których współpracują ze sobą i wspierają się wzajemnie.
Gdybyś mogła cofnąć czas, zmieniłabyś coś w swoim życiu?
Ewelina: Wiele błędów popełniłam, ale myślę że każdy z nich doprowadził mnie do miejsca – w którym jestem. myślę, że bez tych kryzysów, porażek nie dotarłabym do samej siebie – takiej- jaką jestem. Wszystkie doświadczenia mnie zbudowały.
Kamila: Chyba na tym etapie nie zmieniłabym niczego. Teraz wiem, że każde doświadczenie, każda sytuacja w moim życiu, nawet te trudne, a może zwłaszcza one, były po prostu potrzebne, abym stała się takim człowiekiem, jakim jestem teraz. Szczęśliwe życie to nie jest sielanka, bez żadnych kłopotów, dla mnie jest to stan spokoju i pewności, że w każda sytuacja jest okazją do rozwoju…
Masz swój ulubiony cytat, mantrę, zdanie które pomaga Ci przetrwać?
Ewelina: Dla mnie chyba największym odkryciem było to, że potrzeba kontrolowania wszystkiego wokół – działa bardzo destrukcyjnie. Nie na wszystko mam wpływ. Uczę się odpuszczania i działania w lekkości. Trenuję uważność i oddychanie – aby potrafić się zatrzymać. Dlatego myśl Anthonego de Mello jest mi obecnie najbliższa:
„Szczęście jest motylem: próbuj je złapać, a odleci. Usiądź w spokoju, a ono spocznie na Twoim ramieniu”.
Bardzo uwalniająca dla mnie jest kultura błędu, która jest obecna w naszej szkole i uczę się jej w życiu. „Masz prawo do błędu. Błąd jest punktem wyjścia do analizy, do rozwoju – a nie powodem do krytyki”. To filozofia szkół uczących myślenia. Dla mnie – osoby od dziecka dążącej do perfekcjonizmu – odkrycie życia…. masz prawo do błędu…
Kamila: Życie to Twój najważniejszy projekt. Zdecyduj, jak chcesz go realizować!
O czym marzysz?
Ewelina: Marzę o podróżach i zwiedzaniu świata. Chciałabym osiągnąć większą równowagę – żeby można było realizować to marzenie i nie rezygnować z działalności zawodowej.
A globalnie – byłoby cudownie, gdyby wszystkie dzieci miały w swoich szkołach warunki wspierających ich rozwój i świadomość.
Kamila: O balansie, spokoju i relaksie oraz wyzwaniach i rozwoju w takich samych proporcjach 🙂 i o locie balonem w Kapadocji 🙂
Gdybyś miała powiedzieć innym kobietom, jak uwierzyć w siebie, w swoją siłę, jak żyć w zgodzie ze sobą?
Ewelina: Warto otaczać się niezwykłymi, inspirującymi ludźmi, z którymi możemy dzielić swoją pasję. Dbać o przyjaźnie. Czytać inspirujące książki, robić to każdego dnia, ograniczyć czas spędzony „przed telewizorem”, mniej narzekać – więcej działać. Ograniczyć – to co na zewnątrz, żeby usłyszeć to – co w środku. Mnie pomaga medytacja i praktyka oddechowa i praktykowanie wdzięczności. Ale tak naprawdę wciąż jestem w procesie i to jest piękne – rozwój nigdy się nie kończy.
Kamila: Poznaj siebie i swoje wartości, ustalają swoje cele życiowe, zgodnie z tymi wartościami. Ciesz się małymi sukcesami i świętuj! Otaczaj się wspierającymi ludźmi. Naucz się akceptować siebie taką, jaka jesteś, z całym wachlarzem swoich emocji, doświadczeń i cech. Pamiętaj, że nikt nie jest doskonały. Dbaj o siebie fizycznie i emocjonalnie. Bądź sobą, nie próbuj na siłę dostosowywać się do oczekiwań innych.
Twoje autentyczne ja jest Twoją największą siłą.